Gdy Jaś nie stał się Janem

Był sobie Jaś, miał lat kilka. Jak każde dziecko psocił, urokiem zdobywał serca przypadkowych, mijanych na ulicy cioć. Jaki słodki chłopiec! Fakt był uroczy, bez dwóch zębów, blond włosy, buty mokre, bo kałuży nie można omijać, na tyłku plama. Lata mijały i mama Jasiowi nie pozostawiła wyboru. Dziecięca ciekawość, naiwność, …