Dwie połówki jabłka…

Poznali się w pracy. Marysia i Jan, dość banalne imiona podobnie jak początek, środek i początek końca tej opowieści. On podchodził do biurka z kawą, ona wpadła spóźniona do pracy, uśmiechnął się pod nosem, pokiwał głową i usiadł. Ona, w pędzie zdejmowała płaszcz, poprawiała włosy, wzrokiem pytała koleżanek czy nie …